Maliny są bardzo smaczne, do tego mają dużą wartość odżywczą, dlatego fajnie jak by znalazł się dla nich kawałek ziemi w naszym ogrodzie. Dzielimy je na maliny powtarzające, czyli takie, które owocują na pędach tegorocznych oraz tradycyjne, które owocują na pędach dwuletnich.

Te pierwsze nazywa się też jesiennymi ze względu na późny termin owocowania. Pędy są wytwarzane w tym samym roku, co kwiaty i potem owoce. Owoce występują od drugiej polowy lata Az do przymrozków. Powtarzanie bierze się stąd, że możliwe jest owocowanie w dolnej części pędów. Aby tak było musimy przyciąć tylko górną ich część, która owocowała. Tym sposobem uzyskamy na nich plon wcześniej niż na pędach tegorocznych. Jeśli będziemy odpowiednio prowadzili przycinanie to będziemy mieli owoce od polowy czerwca aż do przymrozków. Odmiany powtarzające są prostsze w uprawie i możemy to robić w pełni ekologiczny sposób. Możemy też po zbiorze wszystkie pędy usunąć i nie musimy się martwić o kolejny plon. Tym samym pozbywamy się ryzyka chorób i szkodników. Jest jeszcze sposób na przyspieszenie owocowania malin. Wiosną jak tylko Zejda śniegi okryjmy pędy białą włóknina o grubości 23g/cm2. Dzięki temu podłoże będzie szybciej się ogrzewało, co przyśpieszy wzrost i wytwarzanie nowych pędów. Ja mam odmianę o nazwie Poranna rosa, charakteryzuje się późnym owocowaniem.